Antygeny/Newsy

Diaboliczne łoże małżeńskie.

Aby uświadomić Państwu jak diabolicznym pomysłem jest łoże małżeńskie i wspólne przebywanie w nim małżonków posłużę się historia moich rodziców.

Mój ojciec miał grupę krwi 0(zero), Rh +. Matka grupę krwi A, Rh +.  Z teorii o "niewidzialnej transfuzji" wynika zależność „dawca-biorca” i czego sobie wcześniej nie uświadamiałem specyficzne zachowania partnerów. Ale zacznijmy od początku.

Młody chłopak poznaje na zabawie tanecznej dziewczynę. Po kilku spotkaniach oboje podejmują spontaniczną decyzję o zbliżeniu. Dziewczyna zachodzi w ciążę. Oczywiście, nie planowaną przez oboje. Biorą ślub też nie planowany tylko jakoś tak wypada z musu. On zostaje powołany do armii na 2 lata. Ona rodzi syna z grupą krwi A. W międzyczasie dwuletniej służby wojskowej ojciec dostaje urlop i płodzi  następne dziecko. Po powrocie do „cywila” podejmuje pracę zarobkową aby zapewnić byt rodzinie. Historia znana z bardzo wielu domów na świecie. Był zachwyt, spontaniczne zbliżenia , a teraz trzeba podjąć obowiązki rodzicielskie. Oboje pracują na zmiany, dzieci doglądają babcie i ciocie i jakoś to się plecie.

Po kilku latach ojciec nieusatysfakcjonowany związkiem szuka innych partnerek. To nie do końca prawda, ale o tym za chwilę. W domu przebywa rzadko, ma kolegów i lubi ich towarzystwo. Czasy odległe , nie ma jeszcze telewizji a życie towarzyskie wyglądało całkiem inaczej. Dzieciaki rosną,  chodzą do przedszkola. Chcą mieć oboje rodziców, a ci coraz częściej się kłócą i w domu są awantury.  Zapewne docierają się charaktery i konflikty te są nieuniknione. Nic bardziej mylnego. Być może tak to wygląda na zewnątrz ale ….

Jak już wspominałem na początku ojciec mój miał grupę krwi 0, matka A.  Osoby z grupa krwi A, mają w swoich sekrecjach-wydzielinach antygeny  grupowe krwi. Moja matka pod względem chemicznym była dominująca w stosunku do ojca, który miał grupę krwi  0.

Jak to się przekłada na zachowania w związku? Otóż ojciec ciągle oblegany antygenami grupy A, miał mówiąc pospolicie przechlapane. W sypialni, w której przebywali wspólnie w jednym łóżku nagromadzone w pościeli i powietrzu antygeny grupy A były dla jego organizmu nie do zniesienia. Czysta chemia w niewidzialny sposób wymuszała takie a nie inne zachowania. Organizm czuł zagrożenie ale nie wiedział z czego ono wynika. Odczuwał potrzebę unikania pomieszczeń, w których dominowały szkodliwe dla jego organizmu antygeny. Z jednej racjonalnej strony nic mu nie zagrażało, kochająca kobieta, dwóch synów, tylko się cieszyć . Z drugiej zaś strony nieuzasadniona niczym irytacja wynikająca z zależności  antygen –przeciwciało. Zapewne wielu czytelników w tym, tych bardzo wykształconych szczególnie po psychologii powie mi że to bajki wyssane z palca. Jednak  jak zrobisz sobie badania na grupę krwi i fenotyp Lewis uświadomisz sobie jak proste zależności wynikające z krzyżówki dawca-biorca w czasie transfuzji  przekładają się na twoje i innych zachowania społeczne.  Wielokrotnie obserwowałem podobne zachowania w czasie odwiedzin u różnych znajomych. Sympatyczni ludzie, doborowe towarzystwo a po godzinie przebywania razem w jednym pomieszczeniu czujesz się wypluty i zirytowany z nieznanego powodu.

Wiadomym jest, że wywołać konflikt może każde słowo lub zachowanie, ale żeby antygeny zawarte w wydzielinach miały wpływ na  nasze decyzje i życie!? A może sarkazm i inne postawy obronno-zaczepne wynikają  z czystej zależności chemicznej.  Możliwe, że notoryczne zmęczenie nie wynika ze stylu życia i stresu a wyłącznie z chemii związanej antygenami naszych bliskich, przyjaciół i kolegów z pracy.

W Japonii powszechne jest przypisywanie charakteru do grupy krwi. Nawet pracodawcy dobierają pracowników w zależności od grupy krwi. Choć nie ma to naukowego potwierdzenia wiele wskazuje na to, że jednorodna „grupowo” grupa pracowników stwarza mniej konfliktów i jest bardziej zgodna. W myśl mojej teorii o „ niewidzialnej transfuzji” jest to jak najbardziej logiczne i sensowne. 

Dołóżmy do tego tematu problem posiadania potomstwa. Potocznie plemniki zapładniaja komórke jajową.  Czy zatem musza spełniać jakieś warunki chemiczne? Jak najbardziej TAK. Od niedawna , a może juz od bardzo dawna wiadomo, że powinna byc między osobnikami zgodność. Okazuje się, że ta zgodnośc dotyczny posiadanych antygenów grupowych z układu AB0 i Lewis. Najbardziej odkrywcze w temacie były badania z lat 60 ubiegłego stulecia. Po 50 latach nagle okazuje się że to co zamieciono pod dywan -zapewne dla dobra ogółu , bo po co ludzie mają to wiedzieć. Na dzien dzisiejszy wiadomym jest , co udowodniono w 4 niezależnych ośrodkach akademickich, że aby plemnik zapłodnił komórke jajową potrzebna jest zgodnośc antygenowa. 

"A społeczeństwo śpi i mleko mu się śni, co w półlitrówkach tkwi cicho na progu. Dzieci i starsza brać wszyscy chcą mleko chlać, przerażająca jest siła nałogu." Ta ballada Kaczmarka ma dziś aktualny tytuł -społeczeństwo śpi. 

Nikt nie ruszy 4 liter i nie sprawdzi niczego, bo po co?

Przypomne więc historię tych badań. 

1960 -Behrman i koledzy publikują niesamowite odkrycie - 87% par starających sie o potomka ma poważny problem z niezgodnościa antygenową. Praca zawiera równiez wskazówki co do statusu Wydzielacza i nie wydzielacza. 

ABO (H) blood incompatibility as a cause of infertility: a new concept.

W roku 1969 jeden ze współpracowników obala cały ten koncept pisząc obszerną pracę.

Distribution of ABO blood types among fertile and infertile women.

Nie uwzględnia jednak wcześniejszych zależności pomiedzy posiadaniem antygenów w wydzielinach jak to uczyniono w pracy z roku 1960. Wnioski jednoznaczne -każdy z każdym może miec dzieci. Może wcale nie oznacza, że będzie te dzieci posiadał. 

W roku 2011 w 4 niezaleznych ośrodkach naukowo akademickich dokonano badań nad cukrami znajdującymi się na antygenach grupowych. Praca ogólnie dostępna dla wszystkich ciekawskich:

"Wiązanie nasienia-ZP było w dużej mierze hamowane przez glikokoniugaty zakończone sekwencjami sialil-Lewis x lub przez przeciwciała skierowane przeciwko tej sekwencji. Tak więc sialyl-Lewis x sekwencja stanowi główny ligand węglowodanowy do wiązania ludzkiego plemnika z jajkiem."

Na pytanie dlaczego przez 60 lat nikt nie ruszył 4 liter aby cokolwiek uświadomić ludzi? Trzeba dobrze zarobić na "in vitro". Aby ten zabieg przeprowadzić trzeba oczyścić plemniki z antygenów grupowych. Czy masz czytelniku jakieś opory przed takim zabiegiem. Ty płać i "śpij spokojnie". 

Powrót
TRANS
LATOR